Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   Uśmiech-Boga   Wstęp
0

Wstęp

Wstęp

Ogłoszenie przez Ojca Świętego, Jana Pawła II, roku 2003 rokiem różańca przynagliło mnie do podzielenia się z innymi ludźmi moim odkrywaniem modlitwy różańcowej, prowadzącej do ścisłego powiązania wszystkich spraw i decyzji życiowych z tą modlitwą.

Będę szczęśliwa, jeżeli dzięki moim przemyśleniom chociaż jedna osoba pokocha różaniec i chętnie pójdzie przez życie drogą wskazywaną przez Jezusa i Maryję w rozmyślaniach tajemnic różańca, dzięki którym całe życie staje się modlitwą.

Pragnę również w ten sposób chociaż częściowo zmazać swoją winę niedoceniania w młodości mocy i wielkości tej modlitwy. Traktowałam ją wówczas jako „odklepywanie zdrowasiek” i unikałam spowiedników, zadających jako pokutę różaniec. Później stwierdziłam, że może właśnie dlatego, że mam takie trudności z odmawianiem różańca, jest on najwłaściwszą formą pokuty.

Następnym etapem było zapisanie się do kółka różańcowego i mimo że regularnie, codziennie odmawiałam jedną dziesiątkę, czyniłam to bardziej z dobrowolnie podjętego obowiązku, niż z zamiłowania.

Dopiero po wielu latach, już jako matka 3 dzieci, dzięki pewnym osobom rozmiłowanym w tej modlitwie zrozumiałam, że istotą różańca jest rozważanie. Zaczęłam zadawać sobie pytania:

- „co przez tę tajemnicę chcą mi przekazać Jezus i Maryja w obecnej chwili, właśnie na tym etapie życia, w powiązaniu z sytuacją, która akurat zaistniała?”

- „co uczyniłby Jezus lub Maryja, gdyby byli na moim miejscu?”

Zaczęłam rozumieć, że podczas tej modlitwy otrzymuję odpowiedź i pomaga mi ona obiektywnie oceniać i z dystansem patrzeć na istniejące problemy; słuchać bardziej Boga niż ludzi. Coraz częściej odczuwałam potrzebę „przemodlenia różańcem” przerastających mnie spraw. Z tej modlitwy, jak ze źródła, czerpię teraz siły i mądrość.

Ona pozwala mi zamieniać bezradność w ufne oddanie Bogu tego wszystkiego, na co nie mam wpływu i uznać, że moje działanie nie zawsze musi być skuteczne, choćby nie wiem ile trudu kosztowało, bo to Boża wola ma się wypełnić, a nie moja.

Różaniec uczy mnie pokornego przyjęcia cierpienia, choroby, przezwyciężania słabości i egoizmu, szacunku do życia, odwagi. Pogłębia wiarę i miłość, niesie nadzieję. Pozwala efektywniej wykorzystać dany mi przez Boga czas, napełnia radością, wskazuje powinności człowieka, zadania rodziny, wagę pracy dla Dobra zarówno w sferze ducha, jak i w tworzeniu piękna, oraz tego co niezbędne człowiekowi do ziemskiego bytowania.

Jest szkołą miłości Boga i ludzi, niesienia pomocy innym bez oczekiwania zapłaty, pobudza do świętości, wskazuje drogę do domu Ojca.

Początek Ścieżki Poetyckiej

Początek Ścieżki Różańcowej

Początek Ścieżki Poetycko-Różańcowej

Ten wpis czytano 17 razy.
Odsłon: 1670
Uśmiech-Boga
Za zgodą Autorki są tu fragmenty książki Danuty Kiszczak-Wrońskiej "Przez Różaniec do Domu Ojca" (tom 1,2,3) i iinnych oraz teksty napisane przez Nią na tego bloga. © Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zabronione - linkowanie dozwolone..Fragmenty tego bloga nie mogą być kopiowane ani, drukowane bez zgody Autorki
<< Luty 2018 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28      
zobacz wszystkie wpisy »